<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Żniwa leśne”> 
<author_1=”Władysław Bluzer”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="3">
<date=”1954-03-05”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Nie można natomiast wywiązać się z obowiązków jeśli chłopom nie mówi się, że niezależnie od opłat za wywiezienie drewna przysługuje im prawo nabywania owsa po cenie państwowej. A tak było np. w gromadzie Dobrzynki (pow. Górowo Iławieckie). Dalej. Tymże chłopom z Dobrzynek wypłacono dopiero w kwietniu 1953 r. należność za drewno wywiezione w roku 1952. Natomiast chłopom z gromady Henrykowo nie zapłacono dotychczas za wywóz drewna w II kwartale ubiegłego roku. W wielu rejonach administracja leśna nie uważa za wskazane zajmować się np. tak ważnymi dla wozaków sprawami, jak ułatwienie im nabywania ostrych podków, łańcuchów, udzielanie pomocy w remontach wozów i sprzężaju.
Inicjatywa służby leśnej, jej ścisła łączność z prezydiami terenowych rad narodowych mogłaby poważnie poprawić sytuację.
„Piramida przydatności”
Gdyby na miejscu ściętego drzewa ustawić — pionowo do góry — wszystko to co z niego zrobiono, to podstawę tworzyłby zwój cienkiej szlachetnej okleiny (fornieru), albo duży pakiet sklejki (dykty). Nieco wyżej znalazłyby się meble, ramy okienne, stolarka budowlana, pudła kolejowych wagonów towarowych, jeszcze bliżej wierzchołka — podkłady kolejowe, paki celulozy i papieru, szczapy opałowe i wreszcie produkt cenny, ale nie wymagający specjalnych surowców — płyty pilśniowe, produkowane nawet z masy drzewnej gałęzi i konarów.
Tak wygląda teoria. Ale w lesie nikt nigdy takiej „piramidy przydatności” nie starał się ustawiać — nawet symbolicznie, w wyobraźni robotników leśnych. Nic więc dziwnego, że praktyka nie jest w zgodzie z teorią. Popatrzmy więc na las od strony praktyki.
Tartak nr 2 w Przemyślu w roku 1953 otrzymywał bardzo często materiał na wełnę drzewną, pochodzący z pocięcia surowca tartacznego o średnicy — bywało i tak — nawet powyżej 30 centymetrów. Równocześnie ten sam tartak otrzymywał kłody o średnicy około 14 centymetrów — a więc typowy surowiec na wełnę drzewną. Z kłód tych polecono uzyskiwać tarcicę (deski, bale, itp.)
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
